20.02.2018

Pasta z soczewicy

Od jakiegoś czasu nie jadam wędlin.  Robię za to różnego rodzaju pasty w ilościach niemal hurtowych.  Taką pastą poczęstowała nas moja teściowa i po przyjeździe do domu sama robiłam ją już kilka razy i robić będę jeszcze.  Proporcje składników są dowolne.  Oczywiście najwięcej ma być soczewicy bo to ona jest tu bazą.



12.02.2018

Bułeczki orkiszowe metodą solno-drożdżową

Na zdjęciu u Zorry wyglądały tak cudownie, że nie mogłam nie przyłączyć się do Lutowej Piekarni.  Moje niestety nie wyglądają tak apetycznie, ale trudno.  Ważne, że smakowały i że dzieciaki zachwycone, że nie chleb, a bułeczki.



27.01.2018

Pączki warszawskie

Kiedy jakieś pączki wychwalają i Gosia i Lo i Narzeczona, to możesz być pewna, że to przepis rewelacyjny.  Dlatego też na Tłusty Czwartek (rok temu) postanowiłam zrobić pączki ze starego przepisu.  Pączki, które nie są ani najłatwiejsze, ani najtańsze, ani nie mają najmniej kalorii (a raczej przeciwnie).  Za to są to pączki, które pobijają wszystkie inne.  Żółte tak jak tego jeszcze nie widzieliście, miękkie, puchate i delikatne jak Wam się nie śniło.  Pomimo tego, że formowanie ich nie należy do najłatwiejszych zróbcie je koniecznie.  Oczywiście pod warunkiem, że robiliście już wcześniej pączki.  Jeżeli nie, spróbujcie zacząć od innych, takich, które dają się ładniej formować gdyż te wymagają wprawy.



17.01.2018

Zimowe ultraroztocze

Przegapiłam, zupełnie zapomniałam, ale jeden z czytelników mi przypomniał.   To już 9 lat od kiedy ten blog istnieje.  Przepisu żadnego nie mam, bo zdjęć nie robię, ale mam za to wspomnienie o cudownym biegu.  Biegu, który pomimo zimowej nazwy, był bardzo, ale to bardzo jesienny.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...